jak w tytule. po hibernacji umysłu czas na rozejrzenie się po sali balowej. A z pewnością coś się zadziało lub dzieje bo przecież codziennie gdzieś na świecie powstaje fajne, czasem zwanego arcydziełem bo tak orzekł lud lub ktoś lud zwiódł (uwiódł czy jak kto woli)
Kto lub co mnie inspiruje do myślenia i działania, daje mi siłę, energię? (moja babcia rocznik 1908 która przeżyła Powstanie Warszawskie więc jak mówi "wszystko inne to raj", moje dzieci które są jak śpiewa Prońko "lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły rok". Moje osiedle, które ma przeszło 80lat i kiedyś było wzorcowym, niezwykle zadbanym osiedlem dla nielicznego grona szczęśliwców z których większość wypędzili naziści w 1940 r.
To co mnie nie inspiruje to komuna w głowach, głupota i znieczulica społeczna, bylejactwo i prymitywny lans. Nie znoszę prostactwa nie mylić z chamstwem które w zależności od kontekstu może być wartościowe. Co innego oznaczało przecież słowo k... gdy wypowiedział je Kazimierz Dejmek mówiąc że "d.. jest od sr... a aktor od grania" a inaczej zabrzmi w ustach nastolatki z papierosem i bratem na "warunku".
A co z internetem? Chyba trzeba wrócić do korzeni, poszukać kontekstu, sensu i celu. Ponoć wszystko już było (tak twierdzą Grecy a raczej pewien Grecki profesor, którego poznałem kilka lat temu). Mają pewnie prawo tak twierdzić bo ich cywilizacja sięga czasów gdy u nas skakano po drzewach i odświeżamy tylko kontekst nadając mu inne znaczenie. I cóż z tego że Polacy nauczyli się robić serwisy Web 2.0 Web 3.0 czy videopodobne lub niepodobne z obrotowym w 3D opakowaniem na chipsy lub orzeszki we flashu. Jaki jest sens bawienia się w efekciarstwo skoro nie wiadomo o co chodzi? Polska branża (lub jakkolwiek to sobie nazwiecie) reklamowa jest w okresie niemowlęcym - wychodzi z niego i powoli staje się "przedszkolakiem". Z tym że u nas "homosowietikus" zrobił spustoszenie w wielu głowach co powoduje, że okres niemowlęctwa przedłuża się niemiłosiernie.
A więc idę wypatrywać co
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz